czwartek, 18 września 2014

There are no posts!

Wracam. Tak, znowu.
Jak już pewna część osób zauważyła (albo i nie) zniknęło kilka postów.
Dlaczego?
Stwierdziłam, że blogowanie z myślą "post pisze w ten i tamten dzień" nie ma sensu. Przy takim nastawieniu pomysłów może szybko zabraknąć. Stwierdziłam, że na moim blogu nie będzie jako takiej regularności, nie mniej jednak, postanowiłam, że moje posty będą się pojawiać min. raz w tygodniu. Zawsze mam jakiś pomysł, nieraz mam dwa, trzy, czasem jeszcze więcej. Jedyny typ posta, jaki chce dawać regularnie raz na miesiąc to "Inspiration - ...", chociaż nie zawsze (fuck logic). Czemu akurat inspiracje? I tak robię tego typu kolaże dość często. Jedyny problem polega na tym, że nie zawsze pamiętam jaka część kolażu, jest z którego sklepu *applause*.
Więc to by chyba było na tyle.

środa, 13 sierpnia 2014

Summer tag!

Nie wiedziałam, że kiedykolwiek będę bawić się w coś takiego jak tagi, ale tak sobie myślę... może warto spróbować?
Chyba wszyscy wiedzą na czym polega summer tag. A jak nie wiedzą to krótkie wyjaśnienie: summer tag polega na udzieleniu odpowiedzi na kilka konkretnych pytań.
1. Wolisz kiedy jest gorąco, czy zimno?
Mimo tego, że jestem zmarzluchem, wolę siedzieć ubrana w gruby sweter, niż zwijać się z gorąca, wyglądając przy tym jak zdechła żaba, nie mniej jednak jeżeli w grę wchodzą wakacje to ciepłem nie pogardzę.
źródło: tumblr.

2. Ulubiona pora roku?
Definitywnie wiosna. Kwitną kwiaty, na mocy czego pięknie pachnie. Nie jest gorąco, zimno też - w sam raz. Przylatują ptaki. Zaczyna się sezon jeździecki. 
źródło: tumblr.

3. Plaża czy morze?
Zdecydowanie morze. Bardzo nie lubię siedzieć na plaży. Piaszczysta - piach, piach i jeszcze raz piach! WSZĘDZIE PIACH. Żwirowa - te małe, wredne kamyczki są strasznie niewygodne, nie wiadomo co ze sobą zrobić, w każdej pozycji niewygodnie. Kamienista - tu już w ogóle nie idzie się położyć.
A w morzu można się chociaż schłodzić, jedynym minusem jest sól i w niektórych przypadkach jeżowce.
źródło: tumblr.

4. Ulubione zajęcie na lato?
Jako tako nie mam chyba ulubionego zajęcia, jednak w te wakacje dużą przyjemność sprawiają mi wyjścia ze znajomymi, a jeżeli chodzi o zajęcia w domu, to chyba rysowanie mang, oglądanie anime, gra w TS3.
źródło: tumblr. 

5. Ulubiony letni strój?
Zwyczajny - krótkie spodenki, T-shirt, trampki/baleriny.
źródło: tumblr.

6. Szorty czy spódnice?
Definitywnie szorty, nie chodzę w spódnicach.
źródło: tumblr.

7. Wybierasz się na wakacje? Jak tak to gdzie?
Jestem już po wyjeździe, odwiedziłam Bośnię i Hercegowinę, Chorwację oraz Austrię.
źródło: własne.

8. Jak wyglądałyby Twoje wymarzone wakacje?
Spędzone po trochu w Japonii, Norwegii i Ameryce, w międzyczasie koncerty, a podróże odbyte kolorowym vanem.
źródło: we heart it.

9.  Ulubiony napój i jedzenie na lato?
ARBUZY, ARBUZY, ARBUZY!
Kocham te owoce.
A jeżeli chodzi o picie, to coś zimnego, niegazowanego.
źródło: we heart it.

10. Jak będziesz się malować latem?
Nie maluję się.

źródło: tumblr.

11. Za co kochasz tę porę roku?
Nie będę się tu rozpisywać, napiszę w skrócie - WOLNE!
źródło: tumblr.

Mam nadzieję, że spodobała Wam się moja wersja summer tag. Jeżeli jeszcze nie zrobiliście tego tagu, zachęcam, a jeżeli zrobiliście, proszę o podanie linków  komentarzach. Czy któraś z moich odpowiedzi pokrywa się z Waszą? (:

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

TRAVEL #1 - Bośnia i Hercegowina, Chorwacja.

Dawno mnie tu nie było, ale jestem z powrotem. Przez ten cudowny czas gościłam w Bośni i Hercegowinie oraz Chorwacji, jak już za pewne wiecie z tytułu posta.

Celem mojej podróży była Bośnia i Hercegowina, hotel ZENIT w miejscowości Neum. Ogólnie hotel jak hotel, chociaż w lepszych bywałam, nie mniej jednak na jedzenie narzekać nie można. Minusami są: płatne wi-fi (2 euro - godzina) i liczba schodów, jaką trzeba pokonać żeby dojść na plażę (ponad 100). Okolica jest przepiękna. Morze Adriatyckie doskonale widać z gór, które otaczają zatokę. Przy kąpielach w morzu niezbędnikiem są buty na jeżowce, przy okazji wygodniej jest nam poruszać się w nich po plaży żwirowej.

widok z balkonu mojego pokoju

jeżowiec złapany w morzu przez ratownika

Podczas mojego wyjazdu odwiedziłam Mostar. Bardzo urokliwe miasteczko, przez które przepływa Neretwa - rzeka która doskonale wygląda z tamtejszych mostów. Miejscowość oferuje wiele różnych pamiątek oraz muzeum. Można również obserwować skoki z mostu do Neretwy. Główną atrakcją tego miejsca (według mnie) są wodospady. Niestety nie mam stamtąd żadnych zdjęć, czego bardzo żałuję, jednak bardziej zajęta byłam chodzeniem bo skałkach, z których spływała zimna woda. 
zdjęcie zrobione na przystanku w drodze do Mostaru

Zawitałam także w przepięknym mieście w Chorwacji - Dubrowniku. Można powiedzieć, że to najcudowniejsze miasto w jakim byłam. Świetny widok na morze. Pejzażowi towarzyszą skały, dużo zieleni oraz kwiaty. Miejsce bogate jest w piękne zabytki, jest co oglądać. Jedynym minusem są koszmarnie wysokie ceny, do tego obowiązuje jedna waluta - kuny. W mieście rosną palmy, więc można się chociaż w minimalnym stopniu poczuć jak w Kalifornii. Można tam spotkać wiele ciekawych ludzi z różnych krajów, w moim przypadku byli to Azjaci, a dokładniej - Japończycy. Zdecydowałam się na krótką rozmowę z uroczymi Japonkami. 

piękne zabytki Dubrownika
widoki
palmy w Dubrowniku
rybki 

Mam nadzieję, że długo oczekiwany post Wam się spodobał. Wracamy do regularności!

niedziela, 13 lipca 2014

Sonisphere Festival 2014.

Jak zdążyliście zauważyć (albo i nie) przez kilka dni nie było postów, a co za tym stoi? Sonisphere Festival 2014. W piątek na Stadionie Narodowym w Warszawie wystąpili: Chemia, Kvelertak, Anthrax, Alice in Chains i główna gwiazda imprezy czyli moja ukochana Metallica. Miałam zamiar zjawić się na Anthrax, jednak niesamowita "uprzejmość" Warszawskich kierowców sprawiła, że jechałam 2 km godzinę, na mocy czego Anthrax przegapiłam. Taaak, kocham Polskę (czyt. kraj kwitnącej cebuli) i nasz uroczy rząd, który niedługo będzie kazał płacić podatek za to, że żyjemy. Ale nie ważne.

Słyszałam, że na Orange Warsaw Festival w sektorze G (trybuna górna) nagłośnienie było straszne (jak przystaje na Polskie koncerty) i tego właśnie się spodziewałam, nie mniej jednak z nagłośnienia oraz widoku jestem zadowolona, ale VIP'om tylko pozazdrościć. Co prawda bolała mnie wczoraj głowa, jakby mi ktoś przywalił, ale dla Metalliki warto.
Oświetlenie zmiażdżyło wszystkie koncerty. Dym, kolorowe lasery... co prawda czułam się trochę jak jakaś narkomanka, ale to było sup... meg... zaje... nie do opisania.
Cieszę się też z tego, że miałam okazję spotkać się z ludźmi poznanymi przez internet.
A z setlisty ogólnie jestem zadowolona, brakowało mi jedynie Until it Sleeps i Stone Cold Crazy.




Wiem, że jakość nie jest jakaś super. 

niedziela, 6 lipca 2014

Inspiration - June.

Wakacje tak szybko lecą... Przed chwilą było zakończenie roku, a tu już tydzień minął, co wiąże się z tym, że niebawem Sonisphere Festival 2014 i inne koncerty, na które postaram się jechać. Powoli realizuje moje plany na wakacje. Mam też kilka nowych postanowień, m.in. chcę przed wyjazdem do Chorwacji i Hercegowiny JEŚĆ, JEŚĆ I JEŚĆ. Jako, że jestem przyzwyczajona do jedzenia dobrze doprawionych rzeczy, jedzenie w Bułgarii, ubiegłego lata mi nie smakowało i dużo schudłam przez te dwa tygodnie. Teraz przed moim wyjazdem będę sobie "chomikować" kilogramy, nie martwiąc się po powrocie, że schudłam. Chociaż... może wybrzeże Morza Adriatyckiego zaskoczy mnie dobrym jedzeniem. A jak już jestem przy jedzeniu to mam zamiar częściej odwiedzać stoisko z mrożonymi jogurtami w Galerii Jurajskiej. Dość już o jedzeniu, miało być o inspiracjach! Mówię tutaj o ubraniach, ale nie będę jak większość blogerek dodawać obrazków z internetu przedstawiających opalone nogi, czy desery z owocami. Sama przygotowałam dla Was kilka kolaży z ubraniami z różnych sklepów. Zapraszam. (:
kurtka-h&m, top-gina tricot, szorty-h&m, baleriny-sinsay, bransoletki-h&m, okulary-house.
sweter-gina tricot, legginsy-gina tricot, bransoletka-sinsay, buty-sinsay. (taak, gina tricot i sinsay forever.)
sweter-gina tricot,sukienka-sheinside, buty-sinsay, 
bransoletka-reserved

Mam nadzieję, że spodobał Wam się post. Wszelkie uwagi i sugestie piszcie w komentarzach. 

Który zestaw najbardziej Wam się podoba, o ile któryś się podoba?
Chcecie więcej tego typu postów?

czwartek, 3 lipca 2014

Childhood.

Ostatnimi czasy bardzo popularnym tematem jest nasze dzieciństwo. Nie będę tutaj opowiadać jakichś rozbudowanych historii z mojego dzieciństwa, nie mniej jednak chciałabym porównać moje dzieciństwo, do dzieciństwa współczesnych dzieci. (Tak, wiem, to zdanie to takie masło maślane.)
Kiedy ja byłam mała nie było za bardzo jakiejś technologii, tzn. były komputery, "ceglane" telefony i telewizory w kształcie kostki., nie mniej jednak nie było to jakoś za bardzo używane, można było bez tego żyć. Moje dzieciństwo kojarzy mi się ze wsią i jeżdżeniem na wielkopolakach u wujka, oglądaniem przez płot koni, na których teraz mam przyjemność jeździć, muzyką Metalliki, Scorpionsów, Depeche Mode, Def Leppard, konikiem na biegunach, chodzeniem z dziadkiem do sklepu wędkarskiego, itd.
Współcześnie dzieci chodzą wgapione w telefony, tablety, komputery. Za parę lat wspominać będą co najwyżej grę w najnowsze części gier na swoich konsolach, oglądanie Violetty i słuchanie Kwiatkowskiego. 
Za nic w życiu nie chciałabym spędzić dzieciństwa tak jak współczesne dzieci. 
Jak spędziliście swoje dzieciństwo?
Chcielibyście spędzić dzieciństwo wśród nowoczesności?

wtorek, 1 lipca 2014

Life without the Internet.

Ostatnimi czasy zaczęłam zastanawiać się nad odpowiedzią na pytanie - dlaczego tak ciężko jest tam funkcjonować bez internetu? W XXI wieku mamy nowoczesne urządzenia, czyli smartphone'y, tablety, laptopy, notebooki, komputery, etc., na mocy czego internet możemy mieć gdzie i kiedy nam się podoba. Kiedyś internetu używaliśmy w głównej mierze do zdobycia niezbędnych informacji. Teraz internetu używamy niemal do wszystkiego. Możemy tu grać w gry, czytać informacje ze świata, czytać książki, robić zakupy, itd. Jednak to nie wszystko. Facebook, twitter, instagram, ask - portale społecznościowe. Nie są one nikomu z nas obce. Wszyscy dobrze wiemy do czego służą. Są dość przydatne, m.in. do porozumiewania się z innymi ludźmi, bycia na bieżąco. Większość osób jest od tych portali uzależniona. Nie mówię tutaj o jakimś wielkim nałogu, jednak co jakiś czas odczuwamy potrzebę sprawdzenia tych portali.
Ludzie bez internetu by zwariowali. Nie wiedzieliby co ze sobą zrobić. Jestem trochę ciekawa jaki byłby świat bez tych nowoczesnych urządzeń. 



 Jak myślicie, jaki byłby świat bez komputerów, czy telefonów lub bez internetu?